Omnivores

On May 29th, the exhibition „Omnivores” created by Krzysztof Franaszek will open at the Art Walk Gallery on Plac Europejski in Warsaw. An open guided tour performed by the artist himself will take place at 6 p.m.

“Omnivores” is the artist’s vision of present-day inhabitants of big cities – the eponymous Omnivores – and their surroundings. The installation, which comprises steel and brass sculptures, objects made in 3D printing technology, and photographs, presents contemporary attitudes and values, fast pace of life, pursuit of success, omnipresent consumerism.
The existence of the eponymous Omnivores is based on primary instincts and struggle for survival. Their natural habitat is the urban jungle, which is governed by its own laws and follows its own rhythm. The pursuit of high quality of life and social status has long outstripped their satisfaction of basic living needs. As their ambitions grow, this pursuit becomes thoughtless and selfishness prevails over empathy towards others and the environment.

Franaszek brings up the issue of the consequences of the contemporary culture of consumerism, where the growing individualism and an unhealthy chase for something better disrupt the functioning of the community and, combined with the general atomisation of society, are a threat to the already heavily exploited environment. Thanks to Franaszek’s strong visual language, coloured with irony and humour, the picture of reality outlined in the “Omnivores” is not only thought-provoking but also spurs you into taking conscious action.

Artist: Krzysztof Franaszek
Curator: Olga Guzik-Podlewska
Organizer: Sztuka w Mieście Foundation, Ghelamco Poland

„Wszystkożercy” to autorska wizja artysty na temat współczesnych mieszkańców wielkich miast – tytułowych Wszystkożerców – oraz ich otoczenia. Instalacja, na którą składają się rzeźby ze stali, mosiądzu, obiekty wykonane w technologii druku 3D i fotografie opowiada o współczesnych postawach i wartościach, wysokim tempie życia, pogoni za sukcesem, wszechobecnym konsumpcjonizmie.
Byt tytułowych Wszystkożerców opiera się na pierwotnych instynktach i walce o przetrwanie. Ich naturalnym środowiskiem jest miejska dżungla, która rządzi się swoimi prawami i własnym rytmem. Dążenie do wysokiej jakości życia i statusu społecznego dawno już przerosło u Wszystkożerców zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych. Wraz ze wzrostem ich ambicji, to dążenie staje się bezrefleksyjne, a egoizm bierze górę nad empatią wobec innych i środowiska.

Franaszek podejmuje temat konsekwencji współczesnej kultury konsumpcjonizmu, w której rosnący indywidualizm i niezdrowa pogoń za lepszym zaburzają funkcjonowanie we wspólnocie, a w połączeniu z ogólną atomizacją społeczeństwa stanowią zagrożenie dla i tak silnie już eksploatowanego środowiska. Mocny język wizualny Franaszka, zabarwiony ironią i humorem, sprawia, że zarysowany we „Wszystkożercach” obraz rzeczywistości, skłania nie tylko do refleksji, lecz także do podjęcia świadomego działania.

Arysta: Krzysztof Franaszek
Kuratorka: Olga Guzik-Podlewska
Organizatorzy: fundacja Sztuka w Mieście, Ghelamco Poland

„Things That Draw Us In”

Exhibition opening: February 15, 2019, 6 p.m.
Exhibition on view: February 16 – March 9, 2019

Krzysztof Franaszek’s exhibition “Things That Draw Us In” presents a series of sculptures made of steel, bronze, brass, aluminium, and with 3D print. The “things” are objects oscillating between abstract notions and humanist ideals which speak to emotions and unconscious mechanisms that control us.

A knife, a spike, a saw: such utility tools, invented by humans in the course of human evolution, that inform the sculptures. Their shapes and compositions stem from the tradition of the Avant-garde and Abstraction. The formal charm of these objects arises from their minimalist geometry, dynamic forms, and contrasted materials. Shiny, polished, and in diverse sizes ranging from three meters tall to miniscule formats, the sculptures follow the energies and tensions that buzz at the edge of the sharp metal. The artist evokes the notion of boundary understood as a dividing line where extremes meet, opportunities arise, and impact materialises. It is a boundary between attack and defence, destruction and creation, conflict and synergies between divergent opinions and values. A line which brings to the foreground internal forces that trigger action.

In addition to sharp sculptures, the exhibition presents objects which embody entrapments: the production of appearances, the spectacular veneer which hides the interior from view. They are inspired by nature, wild plants and animals, which are beautiful and impressive but also mysterious in how they inspire fear and awe. Once again, they are ambivalent in meaning, representing a ubiquitous mechanism of enticement, temptation, inducement. Their closeness offers pleasure mixed with a sense of fear and danger. They are symbols of interpersonal relations, the mating dance of love, struggle, and confrontation.

„Rzeczy, które nas wciągają”

Wernisaż: 15.02.2019, godz. 18.00
Czas trwania wystawy: 16.02-09.03.2019

Wystawa Krzysztofa Franaszka „Rzeczy, które nas wciągają” obejmuje cykl rzeźb wykonanych ze stali, brązu, mosiądzu, aluminium oraz drukiem 3D. Tytułowe rzeczy, to obiekty balansujące pomiędzy pojęciami abstrakcji i humanistycznych treści odnoszących się do emocjonalności i podświadomych mechanizmów kierujących człowiekiem.

Nóż, szpikulec, piła – narzędzia użytkowe, charakteryzujące człowieka i wyznaczające rozwój ludzkości, stanowią jedną z inspiracji dla prezentowanych rzeźb. W kształcie i kompozycji nawiązują także do tradycji awangardowych i abstrakcyjnych. Formalny urok obiektów opiera się na geometrycznym minimalizmie, dynamice form i kontrastach w opracowaniu materii, z których są wykonane. Lśniące, wypolerowane, o zróżnicowanej skali, od ponad trzymetrowych po kameralne małe formy odnoszą się do energii, napięcia skumulowanego na krawędzi wyostrzonego metalu. Artysta przywołuje pojęcie granicy w sensie linii podziału, gdzie stykają się skrajności, kumulują możliwości i zasięg oddziaływania. Jest to granica pomiędzy obroną a atakiem, destrukcją a kreacją, ścieraniem a dopełnianiem się odmiennych poglądów lub wartości. Linia, na której materializują się wewnętrzne siły popychające do działania.

Obok rzeźb ostrych na wystawie prezentowane są obiekty, które opowiadają o pułapkach – wytwarzaniu pozorów, generowaniu zewnętrznej spektakularnej powłoki skrywającej wnętrze. Inspiracją jest tu natura, świat dzikich zwierząt i roślin, pięknych i spektakularnych w formie, jednocześnie tajemniczych, budzących respekt i strach. Ponownie pojawia się wątek o ambiwalentnym zabarwieniu, powszechny mechanizm wabienia, kuszenia, zachęcania. Zbliżenie jest przyjemne, jednocześnie powoduje uczucie strachu, niebezpieczeństwa. Jest symbolem relacji międzyludzkich, godowego tańca miłości, walki, konfrontacji.

‚obelisk’ wystawa indywidualna CSW project room

Obeliski

Archetypiczna forma architektoniczna, symbol władzy, czysta bryła geometryczna, znak sakralny, przekształcający się w kolejne znaczenia, nadpisywane na prostym, abstrakcyjnym, choć zawsze monumentalnym kształcie. Ważny znak tworzący miejsce, nadający mu wyjątkową wartość, wyodrębniający je jako szczególną przestrzeń symboliczną. Współcześnie pobrzmiewający lekko w chorągiewkach wbitych w mapę, wszelkich szczytach i biegunach, masztach żaglowców pośrodku oceanu i aroganckich bryłach architektury biurowców londyńskiego City – czy, jak na fotografii Krzysztofa Franaszka, w formie wysokiej ulicznej latarni. Statycznie nieporuszony, a jednak od początku także przeszywający przestrzeń w horyzontalnym ruchu pierwotnej podróży z warsztatów kamieniarskich do świątyń i kradziony z nich do nowych miejsc przeznaczenia.

Obiekty autorstwa Krzysztofa Franaszka, mimo że indywidualne i autonomiczne, tworzą jednocześnie wspólną, kilkuczęściową konstrukcję definiującą kubik galerii we wszystkich jego wymiarach, włączając w tę relację także poruszającego się pomiędzy nimi widza. Podważona zostaje dominanta jednego kierunku – wektory prowadzą zarówno wertykalnie, jak i horyzontalnie, ściana staje się równoprawną podstawą dla obiektów wybiegających daleko i głęboko do wnętrza pomieszczenia, dzięki czemu punkty odniesienia i sposoby percepcji stają się wymienne. Formy przestrzenne współistnieją z dwuwymiarowymi, a ich organicznym połączeniem jest światło, wydobywające bryły, kontrasty, kształty oraz rysujące głębię i realistyczną bliskość. Uruchomienie i wykorzystanie całej dostępnej przestrzeni powoduje, że zyskuje ona, w zależności od przyjętej perspektywy, rzeźbiarski charakter, oparty na przenikaniu i zmiennej dominacji negatywów i pozytywów, konstrukcji czy też antykonstrukcji. Formy abstrakcyjne bezpośrednio odwołują się do rozpoznawalnych pierwowzorów zaczerpniętych z ikonosfery, architektury i wieloczęściowej struktury tkanki miasta, analizowanej i doświadczanej w makro- oraz mikrostrukturach. Jak określa to sam artysta, powstaje „miejsce, które można porównać do pola energetycznego wytworzonego za pomocą kontrastu form, kompozycji światła, materii, wzajemnego wykluczenia pozytywu i negatywu poprzez ustawienie w centrum człowieka”. Narasta przestrzeń w stanie kulminacji i napięcia, poszerzona o perspektywę w głąb ścian i radykalne przecięcie pustki wnętrza, multiplikując wyobrażone, przedstawione i jedynie odczuwane wymiary.

Łączą się tu różne perspektywy i sposoby ujmowania rzeczywistości. Z jednej strony istnieje realny kontekst, znajome terytorium, będące, mimo fragmentaryczności, dynamiki nieustannych przeobrażeń i ruchu wciąż ścisłym środkiem konkretnego miasta. W tej konstelacji istnieją najważniejsze punkty odniesienia: negatyw widoku podwórka z okna byłej pracowni artysty zmaterializowany w formie instalacji ze szkła i drewna, w której pobrzmiewają echa konstruktywistycznych architektonów. Jako kontrapunkt dla tej zbudowanej pustki na przeciwległej ścianie otwiera się widok oficjalnych korytarzy Senatu RP.

Pałac Kultury i Nauki, ukryty za formą obelisku na pierwszym planie przekształca się w nową architektoniczno-rzeźbiarską hybrydę na podświetlanej fotografii. Ściana niedokończonego betonowego budynku, służącego jako stelaż na reklamy, wyabstrahowana z pierwotnej lokalizacji, niemal naturalnie zastyga w bryle betonowej płaskorzeźby – ale wciąż w czytelny sposób nawiązuje do skali i formy architektury. Wreszcie, jakby z innego, pozamiejskiego i pozacentralnego porządku, przywołanego z odmiennych pokładów doświadczeń i pamięci, wyrasta forma prostego krzyża, tworząc nagły przeskok w ścieżki peryferyjnej, wschodniej Polski. Łącznikiem tych wszystkich konkretnych i rozpoznawalnych miejsc, obiektów i form jest translacja widoku i odczucia przestrzeni, transpozycja haptycznej materii, fizycznego wymiaru i potencjału dopowiedzenia przez wyobraźnię. Połączyć je może osoba widza dryfującego pomiędzy realnym wymiarem, własnym wspomnieniem, iluzją, a nowym doświadczeniem, pomiędzy centrum a peryferiami racjonalnych struktur i emocji.

Kaja Pawełek